Wpływ niepłodności na relacje między partnerami

2014-12-22

Jedynie 5% par planujących zawarcie małżeństwa, świadomie decyduje się na bezdzietność. Pragnienie posiadania potomka znajduje się bardzo wysoko w hierarchii potrzeb większości z nas. Dlatego też, problem z niepłodnością jest jedną z najtrudniejszych prób, na jakie może zostać wystawiony związek dwojga kochających się ludzi. 

Niepłodność zawsze dotyczy obojga partnerów - bez względu na to, po czyjej stronie leży jej przyczyna. Problemy z wydaniem dziecka na świat, silnie wpływają nie tylko na odczucia i zachowanie wobec towarzysza życia, ale również na relacje społeczne i seksualne.

Ponadto doświadczanie niepłodności wiąże się z poczuciem wstydu, winy oraz straty. Osoby posiadające problemy z powiciem potomka, często także czują się izolowane, doświadczają silnych negatywnych emocji, m. in. lęku i depresji, niżej oceniają swoją wartość. Wzajemna interakcja pomiędzy partnerami może łagodzić natężenie negatywnych odczuć, ale także je potęgować.

Zazwyczaj zadowolenie ze związku niepłodnej pary ulega zmianie wraz z upływem czasu w jakim zmaga się ona z tym problemem. W początkowej fazie procesu leczenia, partnerzy zazwyczaj wspierają się wzajemnie. Jednak, gdy terapia przedłuża się, więź emocjonalna ulega osłabieniu, częściej pojawiają się konflikty. Jeżeli niepłodność dotyczy jednego z partnerów, może on czuć się osamotniony i niedoceniany przez drugiego.

Zdarza się również tak, że całe dotychczasowe życie osób starających się o dziecko zostaje podporządkowane terapii. Częste wizyty u lekarza, męczące badania, pobyty w klinice, uzależnienie stosowanego leczenia od cyklu miesięcznego kobiety – wszystko to może prowadzić do wystąpienia zjawiska nadmiernej koncentracji na problemie. Każda wolna chwila, w tym urlopy czy wakacje, podporządkowane zostają kolejnym etapom leczenia. Ze względu na to, że niepłodność postrzegana jest jako niepowodzenie, pary często rezygnują ze spotkań ze znajomymi spodziewającymi się dzieci i ograniczają kontakty towarzyskie.

Według badań, na skutek diagnozy oraz procesu leczenia niepłodności, często pogorszeniu ulega także jakość współżycia seksualnego pary. Od chwili rozpoczęcia terapii zbliżenia mogą stać się czynnością stresującą, pozbawioną głębi emocjonalnej i spontaniczności.

Podczas trwania leczenia niepłodności, kiedy współżycie seksualne często odbywa się według zaleceń i wskazówek lekarza, zbliżenie u wielu par staje się tylko środkiem do osiągnięcia celu, jakim w tym przypadku jest posiadanie dziecka. – wyjaśnia Daria Terlikowska, psycholog z kliniki leczenia niepłodności Vitrolive – Usilne dążenie do poczęcia dziecka istotnie wpływa na zmniejszenie pożądania zarówno u kobiety, jak i u mężczyzny. Diagnoza niepłodności powoduje spadek średniej frekwencji stosunków oraz spadek średniej częstotliwości pożądanego współżycia. Istnieje także pogląd, iż po okresie niepłodności zakończonym poczęciem i urodzeniem dziecka, współżycie seksualne często nie powraca już do normy.

Jednak, według badań, stopień zadowolenia ze współżycia nie ulega zmianie mimo spadku jego częstotliwości. Ponadto stwierdzono interesującą zależność: kobiety posiadające wyższe wykształcenie oraz należące do wyższych klas społecznych, miały bogatsze i lepsze, a także częstsze współżycie seksualne ze swoimi partnerami.

Eksperci nie są zgodni, na ile niepłodność wywołuje nowe problemy w związku i nasila już istniejące, a także, jakie czynniki są odpowiedzialne za to, że tylko niektórzy z powodzeniem radzą sobie ze stresem związanym z niepłodnością. Istnieje bowiem stanowisko, mówiące o tym, że niepłodne pary są bardzo zadowolone ze swojej wzajemnej relacji. Diagnoza niepłodności nie tylko nie wpłynęła negatywnie na ich związek, ale jeszcze go wzmocniła. Niezależnie od tego, jak silna jest więź łącząca partnerów – niezwykle ważna w zmaganiach z problemem niepłodności jest tzw. otwartość – komunikowanie swoich obaw i dzielenie się odczuciami. Jeżeli natomiast para czuje, że nie radzi sobie sama z wyzwaniami, z którymi przyszło się jej zmierzyć, powinna niezwłocznie zgłosić się do psychologa – ze względu na dobro związku, jak i być może w przyszłości, dziecka – dodaje Daria Terlikowska. 

Powrót do artykułów
Poprzedni artykuł Następny artykuł